Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 marca 2012

"Rany"


Miłość nie przemija,
to uczucia bledną.
Ranią mnie,
ciągle się ze mnie śmieją.

Czas nie leczy ran, pogłębia te które są...
A krew cieknie i cieknie,
płynie wytyczonym strumieniem...

Bo miłość nie daje szczęścia,
bo jest zbyt 'wredna'...

czwartek, 27 maja 2010

"***"


Wciąż zastanawiam się
Jakby to było, gdyby nas nie było?

Niby takie nijakie, a jednak ważne.

Zniszczyłam swą miłość.
Nie zasługuję na nią?

Czy odnajdziemy szczęście?

poniedziałek, 22 marca 2010

"mówią."


mówią, zbyt oporna...
mówią, spokojna...
mówią, za dobra...
mówią, szalona...
mówią, przyjazna...
mówią, pomocna...
mówią, za mocno kocha...

a ja co powiem?
czego nie powiem?
czym odpowiem?

mówią...
... myślę.

stoję w cieniu...
sama dla siebie,
za mocno kochając,
potem łzy wylewając,
namiętnie całując.

poniedziałek, 16 listopada 2009

"Chciał lalkę na wystawę, ale ta lalka potrzebowała uczucia, nie sławy..."

Lalce...
wspomnienia, wracają.
czas zapomnieć, ale nie da się do końca.
on... jak go określić?
nieśmiały? może.
tylko, było cudownie?
na swój sposób.
ale się skończyło,
a teraz? nic.
bo...

Chciał Lalkę na wystawę,
ale ta Lalka potrzebowała uczucia,
nie sławy...


A teraz Laleczka ma wzajemne uczucia

dziękuję, Różanej Laleczce,
co płatki róż rozrzuca wśród
nas... pielęgnując wraz z Laleczką
coś niewytłumaczalnie pięknego..

piątek, 13 listopada 2009

"Iluzja..."


Iluzja...

Koniec z nią.
Świat wymyślony znikł.
Jak za dotknięciem
czarodziejskiej różdżki znikł.

Nie ma już nic.
Ani pomysłów, ani chęci...
Ani nawet tego uczucia...
Ach było wspaniałe, niespodziewane, krótkotrwałe.

A teraz? Nic.
Czas końca...
Którego nie chce...
Myślałam, że to będzie zawsze...

Chciałam ułożyć wspaniały świat,
czy wyszło? Czy udało się?
Nie dowiemy się już nigdy,
bo znikł...

Od wspaniałej miłości się zaczęło,
może przyjaźni, potem miłości.
Zawsze częścią była nas...
Właśnie była... Żegnaj Iluzjo.

niedziela, 25 stycznia 2009

"Odżyć"

Może czas spróbować jeszcze raz?

Może się uda, a może nie. Kto wie?

Może jednak znajdę tą mnie, która zabłądziła.

Kiedyś upadnę i podniosę się.

Czy na pewno? Nie wiem.

Może czas zaopiekować się zwiędniętym kwiatem.

Tylko pytanie - czy odżyje?

Czy wyplenię chwast nienawiści?

Mam nadzieję.

wtorek, 20 stycznia 2009

"Nutka natchnienia"

Stare uczucia wracają,
Nie umiem ich pogodzić,
Idą w waszą stronę.

Serce każe wracać.
Rozum każe zostać.

Czy to normalne?
Ile jeszcze będę zadawać to pytanie?

Bezduszna jędza nie miałaby takich odczuć,
nawet muzyka nie może zmusić jej serca do kolejnego uderzenia.

Wszystko zamiera.
Ona. Uczucia.
Otoczenie.

Ale czy na pewno muzyka to magia?
Nie wiem, ale z czystym sumieniem mogę przyznać,
że roztopiła lodowy mur.

Nuta natchnienia. Zmusiła do kolejnego uderzenia.

piosenka: Rurutia - Lost Butterfly

sobota, 3 stycznia 2009

"Mrok nocy"


A wszystko pierzynką bieli przykryte.
W tym ja skąpana w mroku nocy,
W świetle gwiazd i rogalikowego księżyca...
W białej sukni, bezszelestnie sunę po ziemi.
Spojrzenie pada na pierwszą ofiarę...
Chcę ją, pragnę - zmysły odbiera.
Oczy zmieniają swój wyraz, iskrzą się nie bezpiecznie.
Jeden wielki suseł.
Ciemność, koniec.
...
Po polowaniu.

wtorek, 30 grudnia 2008

"Nie ja i nie ty"


Zaopiekować się tym i pomóc rozrosnąć na nowo?
Ciekawe, ale nie realne.
Tak, nie realne.
Czemu? Bo to nie ja i nie ty.
Zmiany zaszły w nas.
Nie ma tego co było i nie będzie już.
Ostrzegałam. Mówiłam, prosiłam.
Na nic to się zdało.
Czemu? Zgadnij.
Nie wrócę do tamtej ja.
Nie pokocham tak jak kiedyś.
Nie dam się zranić.
A podobno przeciwieństwa się przyciągają,
Ale to nie prawda. Nie ty i nie ja.
Nasze przeciwności już się nie przyciągną.

poniedziałek, 29 grudnia 2008

"Nie udawaj że nie wiesz


Zapomnijcie nie wrócę.
Czemu? Nie zadawajcie tak banalnych pytań.
Rzygać się chcę na samą myśl.
Może robię źle, ale błędu nie widzę.
Ranię. O Boże zaraz się popłaczę.
Mam dość. Dużej tego znieść nie mogę.
Nie powiem już "kocham cię".
Nie rzucę słów od tak.
Zranię jeszcze bardziej,
bo to nie przyjaźń, a zwykła iluzja.
Możesz wylewać potok łez,
Życzyć mi jak najgorzej, nie wzrusza mnie to.
Jestem nie czuła od w tedy gdy to się stało.
Co? Nie udawaj że nie wiesz.
Ta kłótnia, przed wyjazdem, traktowanie teraz,
wszystko...
Wyparowały ze mnie uczucia.

poniedziałek, 22 grudnia 2008

"Za późno"


Cierpi, płacze...
Miłości nie zaznaje.
Kocha tylko siebie.
Nic się dla niego nie liczy.

Przyjaciele to tylko pionki w grze jaką rozgrywa.
Egoistycznie zabiera radość innym.
Chce przyjaciół. Pragnie miłości.

Zachłannie pochłania nauki mroku.
Fascynują go dwa światy.
Pożąda uczuć by je opisać.

Nocy nie przesypia.
Poświęca się w całości by zaspokoić siebie i innych.

Czeka na znaki, które nie nadchodzą.
Poszukuje natchnienia, którego nie ma.
Ciemność w jego sercu rozrasta się,

Z każdym napisanym zdaniem.
Poznaje nie poznane, w swoim umyśle.
Szuka nie znalezionego, którego nie znajdzie.
Rozszarpywany przez los, nie zaznaje prawdziwej radości.

Kocha siebie, a pragnie czego innego...

Samolubna miłość? Być może.
Uwielbia siebie, wynosi się na szczyty.
To on. To ja.

Moje ja które jest opryskliwe, egoistyczne, samolubne.
Moje jakże kochane słowo miłość znaczenia nabiera po stracie.

Życie to zabawa? Być może.
Życie, po co komu one. Najlepiej je zakończyć.
Teraz, zaraz.
By nie cierpieć? Za późno.

niedziela, 7 grudnia 2008

"Rodzę się na nowo."


Rodzę się na nowo.
Wciąż pamiętam dawne chwile, które utkwiły w pamięci.

Nie mam przyjaźni, ni miłości.

Rodzę na nowo stare uczucia w innych osobach.

Moje serce zranione, chce starego, dobrego życia.
Kocham to co było ponad wszystko.
Lecz w tamtego życia już nie ma.

Narodziłam się na nowo i już wiem co mnie tu trzyma.
Ciekawe, czemu tym wyrządziłam tyle krzywdy?

Rodząc się na nowo, zakończyłam pewien okres w moim życiu.

Nie napiszę już nic.
Zostanę sama z myślami.
To koniec.
Możliwy powrót do twórczości, ale nie teraz.
Nie dziś, nie jutro.

Jestem jak niemowlak, potrzebujący opieki.
Kroczę ścieżką podwójnego życia.

Utraciłam starą rzeczywistość, a narodziłam nową.

Iluzja, miłość, przyjaźń - obce są.
No nowo je poznam.

Wrócę, ale nie dziś, nie jutro.

Serce moje rozdarte jest.
Wyleczyć je muszę.
To trochę potrwa, nim wrócę.
Do tego czasu, braknie mnie.

piątek, 28 listopada 2008

"Głupia i naiwna"


I znowu to robisz...
Znowu...
Niszczysz przyjaźń.
Kłamstwem mnie zapewniłaś i co?
Nic. Wielkie Nic.
Jak było tak jest.
Myślałam że zmieniłaś siebie i wszystko,
co przyjaźń zniszczyło.
A jednak, myliłam się.
Byłam głupia i naiwna, że znowu zaufałam.

wtorek, 25 listopada 2008

"Rzeczywistość i wyobraźnia..."


Delikatna jak płatek róży
Krwistoczerwona
Piękna i urocza
Kochana, ale nie kochająca
Codziennie rozradowana

Szarość dnia ją przyćmiewa
Kolor blednie
Piękno znika
Delikatność w szorstkość się zamienia
Zaczyna kochać, gdy jej nikt nie kocha

Codzienna szarość przynosi smutek
Ponure myśli przelatują w tę i z powrotem
Uczucia znikają, pojawia się ból i cierpienie
Sama zatraca się w dwóch światach
Reali codziennej i reali iluzji serca

Dwa światy tak dalekie sobie
Tworzą jedną całość
Jedno życie
Jako jedność są i zostaną na zawsze
Rzeczywistość i wyobraźnia...

sobota, 22 listopada 2008

"Śmierć"


Śmierć.
Nic wielkiego.
Głęboki sen.
Wieczny? Nie chwilowy.
Coś wielce wielkiego, a tak małego...
Jedna chwila... Tylko jedna...
Dzieli nas, Pani.
Przyjdź po mnie.
Jak Twój sługa podążę za Tobą.
Nie opuszczę, wzywana wszystkimi środkami...
Kocham cię? Nie...
Ubóstwiam - to lepsze słowo.
Czas zakończyć.
To ponad moje siły.
To koniec.

czwartek, 13 listopada 2008

"Bo tylko Ty w moim sercu."

Serce mocno zabiło.
Czas zatacza koło...
Widok Twój o zawrót głowy przyprawia.
Jedno spojrzenie i wszystko wraca...
Tamte uczucie znowu zapłonęło,
Marzenia wróciły ze zdwojoną siłą.
Na nowo mną zawładnęły...
Historia powtarza się.
Zajmujesz miejsce w moim sercu.
Przejmujesz myśli i słowa
Oraz nieprzespane noce...
Nawet dotychczasowe cele nie mają już sensu,
Bo tylko Ty w moim sercu.

wtorek, 11 listopada 2008

"I ciągle to samo, to samo w kółko..."

Znowu to uczucie...
Pełne rozkoszy i cierpienia.
Znowu to samo, puste słowa...
Raniące i kojące...
Z zatrutych ust wypływają,
które tyle razy dotykały moje.
Zapytać nie zapytam, czemu?
Bo odejdziesz. Znowu to robisz.
Nie żeby mi przeszkadzało,
ale czemu tak brutalnie?
I ciągle to samo, to samo w kółko...

niedziela, 9 listopada 2008

"Zostań"


Zostań, proszę...
Nie odchodź! Stój! Słyszysz!
Nie wolno Ci!
Nie, proszę, zostań.
Chcesz sprawić cierpienie?
Udało Ci się zadowolony, ale nie odchodź.
Możesz wszystko, tylko zostań.
Nie zostawiaj mnie temu światu...
Sama nie dam rady.
Zostań! Proszę...

sobota, 25 października 2008

"Sama znów"


Ile cierpienia?
Tyle zwątpienia, w ciebie...
I znowu to samo.
Sama znów.
Ale czemu?
Pytam, czemu?
Nic cisza...
Zero odpowiedzi.

poniedziałek, 20 października 2008

"Czas końca"

Byłam i jak widać wróciłam.
Chciałam przeprosić,  a jednak...
Twe słowa wyszły pierwsze, wyprzedziły moje.
Porozmawiać, tylko tyle. Nie udało się!

Więc, opuścić mi pozostaje.
Wszystko i wszystkich.

Ciesz się, że tego nie zrobiłam...
Cały czas o tym myślałam, ale...?
Nie podołałam temu. Stchórzyłam.
Wszystko legło w gruzach. Rozsypało się.

A miało być tak pięknie.
Ale teraz czas końca.
Do widzenia.
Na zawsze.