niedziela, 3 sierpnia 2008
"[Zbuntowany]"
Przyłączyć się do Ciebie mam?
A co z tego będę mieć? Potępienie? Zgładzenie?
Czasami chcę Ci oddać całą siebie łącznie z duszą, która została skalana przez złe uczynki.
Cieszysz się z tego? Prawda?
Ale zawsze przecież przychodzi do mnie rozsądek i sumienie wali o ściany mego serca.
Zawiedziony jesteś? Przepraszam nie chciałam tego.
Ale takie jest życie.
Zloty i upadki są na porządku dziennym.
Tylko czemu ja mam tyle upadków.
Czemu ja zostałam tym obdarzona...
Chcę Ci się oddać byś zmienił to co mi nie pasuje...
Ale co będzie po twoim zgładzeniu?
Wraz z Tobą umrę na wieki...
Nie zostanie po mnie nic.
A przecież mam takie ambicje...
Czy to tak musi wyglądać?
Czy musiałeś się zbuntować?
Dlaczego pragnąłeś być taki jak On?
Twój stwórca?
Czemu, pytam...
Ale nikt mi nie odpowiada.
Mówią, żeś zły...
Mówią, żeś brzydki i nie uczciwy...
A zło też ma uczucia...
Może ich nie okazuje, ale wie kiedy zrzucić swoją maskę i pokazać jakim jest na prawdę.
Czy ty tego nie możesz zrobić?
A znaczenie Twego imienia?
Czy to Ci nic nie mówi?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz